piątek, 19 kwietnia 2019

Żandarm

 
Wychodzi Monika do pracy… zabrzmiało jak wstęp do kawału… prawie jak przychodzi Jasiu do szkoły… 😉

Dobrze jeszcze raz‼️

Poranek u osóbków, Monika minuta przed wyjściem z domu do pracy pyta mnie gdzieś zza moich pleców…
- Będziesz tęsknił… będziesz
- Mhmmm – odpowiadam już z nosem w ekranie podczas uruchamiania się do pracy
- Będziesz… będziesz – znów mówi z niewidocznego dla mnie punktu
- Taaak Kochanie… będę… - mówię już skupiony na otwierającej się karcie programu pocztowego
- Tooooooo masz… będę cały dzień przy tobie… - mówi stawiając coś przy moim ekranie…

Nooooooo i mam

Stoi mi taki ŻANDARM na posterunku cały dzień i pacza co robię...

Miłego dnia Wam!!

wtorek, 16 kwietnia 2019

Sportowy styl życia


Sportowy styl życia, bycie fit w ostatnich latach to bardzo modny temat. 

Wszelkie social media pełne są osób, które aktywnie i regularnie promują ten trend na różny sposób.Jak sobie analizuję całą ideę aktywnego życia to ja je praktykuję już od 25 lat, a nawet dłużej… jeśli wezmę pod uwagę czas przed osiemnastką. 

Wydaje mi się, że w dawnych czasach pomimo wszystko osób deklarujących taki styl było zdecydowanie mniej. Siłownia to była strefa mężczyzn, której dziewczyny raczej nie odwiedzały. Dla kobiet organizowany był aerobik, taniec itp. przy dźwiękach skocznej muzyki.

Dzisiaj to zupełnie inna epoka. Siłownia pełna jest dziewczyn, a panowie nie gardzą treningiem kardio podskakując na różny sposób przed osobą w roli czegoś w roli dyrygenta, pod którego dyktando wygina się ciało.

Dziewczyny i faceci w obcisłych strojach co to pokazują walory wygimnastykowanej sylwetki. Wszystko kolorowe, opływowe, szybko schnące i niekrępujące… pod warunkiem tego wysportowanego ciała oczywiście. Efekty ćwiczeń na FB, Insta itd. możemy oglądać z przodu, boku, z tyłu… w trakcie, po i przed 🙂

Fajnie‼️‼️ Nie wyśmiewam się, bo lubię oglądać te „poglądowe” materiały szczególnie w wydaniu moich pięknych znajomych. Każdy sposób motywacji jest dobry, jeśli tylko posłuży systematyce.

Moje fit to rehabilitacja!! Każdy kto potrzebował takiej wie co to znaczy i ile trzeba cierpliwości, często bólu i determinacji by wpleść ją w swoje codzienne życie.
Różnica w porównaniu do sportowego życia jest tak, że w tym przypadku nie chęci a przymus jest wyznacznikiem. Wiemy dobrze jak to wygląda, gdy trzeba coś robić… ileż wtedy innych zajęć staje w opozycji 🙂

Niestety po wypadku miałem ograniczony wybór – rehabilitacja = życie, brak ćwiczeń = rabatka pod krzyżem.

Sylwetkę Adonisa zabrał paraliż, ale wciąż pod względem ilości poświęconego na ćwiczenia czasu jestem karkiem… tyle, że skręconym ha ha ha.

Do rehabilitacji podchodzę poważnie, ale bez zbędnej goryczy i wtapiam ją w swoje życie jak masełko w chleb 🙂 Smaruję go nim z różnym skutkiem w różnych etapach zdrowia - często bywa bardzo „czerstwy i zęby bolą od gryzienia”.

Skoro wszyscy wrzucają fit fotki i filmiki to i ja wpuszczę Was do swojego domu z prezentacją tetra dance… wygrzebany z archiwum.

Generalnie w domu osóbeczków niewiele się zmienia… niezmiennie 3xP jak mawia nasza droga koleżanka (pewnie nikt nie zna tego skrótu).

Mam nadzieję, że nieco szalona nuta zawsze będzie bujać moje, Moni i Wasze również życie do samego końca 🙃😉

Pozdrowienia i świątecznie już Wszystkiego najlepszego‼️

sobota, 16 marca 2019

Złota rączka

 

Za nami dopiero 2,5 miesiąca 2019 roku??

Nie jest źle, ale właśnie mi przyszło do głowy, że coś w tym przysłowiu "Jaki Sylwester taki cały rok" chyba jest.

Rok zacząłem reperacją zdrowia, potem w reperacji był podnośnik... za chwilę parapodium... następnie wózek elektryczny, samochód i znów wózek elektryczny, bo jakiś dinks od sprzęgła silnika odpadł.

Monia złota rączka póki co daje radę przy części napraw 💪🔧🔨⚙️

Ktoś może wie gdzie się pozbyć zużytych akumulatorów? Nie pytam o porzucenie pod śmietnikiem, a jakimś ekologicznie przyzwoitym punkcie


Będę wdzięczy za podpowiedź!!😏

sobota, 9 marca 2019

Jak żyć??



Mam dzisiaj niesamowicie serdeczny nastrój 😍

W tym właśnie humorze zadałem sobie pytanie...

Jak żyć??

Pierwsza myśl jaka mi przyszła to " Tak żebyś mógł patrzeć ludziom prosto w oczy i żeby Oni mogli patrzeć w twoje z jednakowym poszanowaniem i szacunkiem"
Jeśli Ci się to udaje to już jesteś szczęśliwym człowiekiem, bo bez wątpienia masz bogate życie... bogate w znaczeniu o wiele większym niż materialne‼️‼️

Pozdrawiamy Was wszystkich ✌️ M&T

piątek, 22 lutego 2019

Kim byłbym?

 

Bywa, że zastanawiam się nad tym kim byłbym teraz gdyby mój kręgosłup nie strzelił w 18 roku życia??

Z jednej strony żal mi wielu lat młodości, której straty trudno nawet wymiernie oszacować. Z drugiej strony stałem się człowiekiem z ciekawszym (dla mnie) spojrzeniem na wiele aspektów dotyczących życia.

Ludzki charakter buduje całokształt, a mnie się wydaje, że dzięki trudnej przeszłości zyskałem kilka zalet... cierpliwość, pracowitość, upór i odwagę podejmowania wyzwań, a także pewien dystans do rzeczywistości.

W swoim życiu przeszedłem już kilka etapów hmmm porównałbym je do tych z gier level 1, level 2, level 3 itd. Zmiana plansz i uzbrojenia jakie daje doświadczenie i powoli już poczet rady starszych.

Tak sobie myślę, że gdyby zachowane zdrowie miało skutkować niepoznaniem Moniki i wielu innych osób, które uwielbiam to wolę już być taki jaki jestem.

Wiele z rzeczy, które mnie spotykają jest fajne Kobiety mnie lubią i czują się w moim towarzystwie dobrze. Ich mężowie mnie lubią, bo nie czują we mnie konkurencji. Mniejszość szeroko rozumiana zna moją przyjazną do siebie naturę, więc też widzę zawsze szczery uśmiech z ich strony kierowany w moją stronę.

Cieszy mnie tylko jedno, że w tej ciekawości bliźniego znalazłem mały umiar Z adnotację, że przyjaciół nie poznaje się w biedzie, a poznaje latami i docenia z ich upływem coraz mocniej.

Piszę tak, bo strasznie jestem wdzięczy za wszystkie osoby, które są nam przyjazne od tak...

Gdybym nie mógł Was spotkać... od Moni po każdą osobę, która pomyśli ciepło o mnie/nas to wolę być tym kim teraz jestem‼️‼️‼️‼️