poniedziałek, 24 czerwca 2019

Gdzie sens i logika?

Na pierwszy rzut oka śmieszne, ale biorąc pod uwagę, że jest to prawdziwe to wesołość gaśnie.

Spotkałem nie jeden raz takie "perełki".😂


środa, 12 czerwca 2019

Znaczenia



W dobie FB, obrazkowej afirmacji Instagrama i dialogu w komunikatorach potrzeba skrótowo przekazanej myśli staje się cenną umiejętnością. 

Tak cenną jak i niestety wkurzającą bardzo często!! Co środowisko, branża czy profil dialogu i działalności to kolejne skróty zwrotów lub nazw grrrrrrrrrrrr 😠

Pojawiają się nowe znaczenia słów... i trzeba próbować za tym nadążać, bo bardzo często wchodzą w powszechny i potoczny język większości z nas.

Przykład? Dawniej imię Janusz oznaczało dokładnie imię, a teraz mogą cię nazwać januszem w znaczeniu, z którego niekoniecznie można być dumnym.
Kiedyś strzygło się na łyso, a teraz na Pazdana, zamiast być obciachowym jest się żalowym. Teraz zamiast musztardy po obiedzie jest ketchup po frytkach...

Przykładów zwrotów jest po prostu mnóstwo, a ich nieznajomość nie jest już spowodowane tylko brakiem oczytania 🙁

Szkoda, bo zawsze lubiłem czytać, a teraz często wstydzę się przyznać, że nie łapię w lot wszystkich wypowiedzi młodych słowo-twórców. Gorzej, gdy chodzi o slang branżowy, w którym trzeba szybko się odnaleźć!!

Człowiek całe życie się uczy, a przynajmniej powinien, żeby nie gonić jak ten pan z obrazka 🤣

Pozdrawiam Was serdecznie - Tomek

wtorek, 4 czerwca 2019

Truskawki



Sezon na truskawki ruszył 😋

Pyyyyszne, ale i tak nie dorównają tym z lat młodości... zbierane nocą, prosto z grządki z dodatkiem minerałów trzeszczących w zębach nierzadko 😉

Poziomki prosto z lasu nabijane na długie źdźbło trawy, gdy chciało się zanieść do domu i zgnieść ze śmietaną i cukrem... normalnie smak i zapach wciąż jest w pamięci.
Dziwne to... wszystko teraz jest w sklepach dostępne, a jednak całkiem inne. Nawet wtedy wyczekiwane i drogie nowalijki smakowały inaczej. Pierwsze pomidory z krzaka, który stał i wygrzewał się w promieniach słońca mniammm..

Czy masowa produkcja tak mocno zubaża większość walorów jedzenia?🙁

Czy teraz naprawdę mamy lepsze czasy

#truskawki #poziomki #owoce #sezon #happytime #delicious #together #mylove #delucious #fantasticfood #happytime #las #słońce #forest #sun #strawberries

poniedziałek, 27 maja 2019

Wilno

Po prostu spełnij należycie jedną zamiast rzucać dziesiątek bez gwarancji pokrycia choćby namiastki.

Wiele lat temu ktoś obiecał, że pokaże mi świat… taka myśl rzucona mimochodem, do której nieszczególnie przywiązałem uwagę.

Drobna sylwetka z atomową baterią entuzjazmu i niewyczerpalnym źródłem uczuć. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem... biorąc pod uwagę swoje motoryczne możliwości, a właściwie ich duży brak raczej nie czekałem z weryfikacją danego słowa.

Tą postacią była dziewczyna, która najpierw stała się moją przyjaciółką, potem dziewczyną i finalnie żoną. Połączyła wszystkie te funkcje perfekcyjnie, a do tego udowodniła, że dana obietnica może być spełniona nawet, gdy wymaga wielu poświęceń.

Ten wulkan chęci od czasu do czasu wybucha w najmniej oczekiwanym momencie i o jakimś projekcie dowiaduję się, gdy wszystko jest już opracowane co do szczegółu. Podróże, bo o nich tutaj mowa to coś co Monika ma chyba we krwi.

Czasem podziwiam jej kreatywność i odwagę… tak odwagę, bo zazwyczaj wyruszamy w siną dal sami. Wypad z osobą niepełnosprawną wymaga większego zaplecza i logistyki, więc niestety nie jest to pasja, którą moglibyśmy wdrożyć w życie tak często jakbyśmy chcieli.

Nasze podróże te małe i duże to czas, który możemy dzielić tylko z pasją poznawania odwiedzanych miejsc, ludzi i smaków regionalnej kuchni.

To oczywiście nie musi być ogromna wyprawa, choć bez względu na odległość, którą musimy pokonać naszym starym autem i tak jesteśmy gotowi na większość ewentualności… „kto ze sobą nosi ten się nie prosi” - taka osóbków mała zasada.
Lubimy zwiedzać i jeśli jest coś warte zobaczenia to Monika potrafi przepchnąć mój wózek inwalidzki choćby przez ucho igielne Kiedy wzbraniam się żeby zaoszczędzić trudu to słyszę „ja zobaczyłam to i ty musisz”!!

Ciężko to czasem zrozumieć, ale jak już przez to „ucho igielne” przepcha, przytuli, pocałuje, a następnie uwieczni chwilę fotką, satysfakcja z wyczynu staje się największą nagrodą.
Oczywiście to nie jest tak, że nasze wycieczki wiążą się jedynie z wysiłkiem. Bawimy się dobrze, a łatwość nawiązywania znajomości bardzo często przysparza miłych znajomości. Miejsca, które odwiedzamy wyciskamy turystycznie jak cytrynę, a pomaga w tym niezła organizacja z domieszką entuzjazmu.

Słońce, deszcz czy wiatr… bez walizki pieniędzy, żeby zobaczyć coś ciekawego wystarczy chęć. Wystarczy słoik, w którym lądują przez wiele miesięcy drobne sumy np. z końcówki zakupów. Finalnie trzeba trochę dołożyć (można potem żyć skromniej), poszperać za okazją w noclegach i już… skoro nam się udaje z obostrzeniem zaplecza względem przystosowania pokoju dla niepełnosprawnych to znaczy, że można 😊

Widoki w pamięci i reset od powszednich zadań to największy lek na stres i zapracowane dni. Moglibyśmy spędzić życie na walizkach… żeby tylko zdrowie i grosz pozwoliły. Może lata w ścianach i trudy rehabilitacji po urazie kręgosłupa tak wybujało mój głód na przestrzeń i poznawanie nowych miejsc?

Materiał zdjęciowy przedstawia nasz odkładany od dawna wypad do Wilna. Dziękuję kochanie za piękne chwile i osłodę za te wszystkie czasy kiedy zdrowie zamknęło dla mnie świat



#wilno #vilnius #happy #wonderful #couple #inlove #zakochani #niepełnosprawni #niepelnosprawni #niepełnosprawnepodróże #niepelnosprawnepodroze #podróżemałeiduże #podrozemaleiduze #podróże #ukochanemiejsca #troki #happycouple #troki #litwa #trakųdvarelis #happytime #delicious #restauracjalitewska #etnodvarasvilnius #together #mylove #delucious #fantasticfood #happytime @monika_osobka

wtorek, 14 maja 2019

poniedziałek, 13 maja 2019

Z cyklu uliczne historie – „Komplement”



Wyważony komplement skierowany do odpowiedniej osoby to bardzo miła forma przypodobania się lub zwrócenia uwagi na nasze zazwyczaj serdeczne usposobienie do danej osoby. 

Niektóre komplementy nie mijają się z prawdą, ale są też takie, które od niej stoją bardzo daleko. Trzeba z tym uważać, bo jakimi jesteśmy wiemy najlepiej, więc zbyt naciągnięte uprzejmości mogą działać w kierunku odwrotnym niż intencje komplementującego.
Historyjka, którą chcę Wam opowiedzieć zdarzyła się na dużym skrzyżowaniu ulic.
Stanąłem w pojedynce na skraju chodnika w oczekiwaniu na zmianę światła. Moje osamotnienie nie trwało długo, bo już po kilku sekundach usłyszałem dialog jakichś kobiet, które ewidentnie nie widziały się od dłuższego czasu.

- Ooooooooo dawno pani nie wiedziałam – wykrzyczała pani
- Dawno… ma pani rację dawno – odpowiedziała druga pani
- To córcia? – zapytała witająca się kobieta
- Tak córcia – odpowiedziała mama dziewczynki
Rozmowa toczyła się poza moim wzrokiem, więc moja bogata wyobraźnia wizualizowała sobie niewidziane osoby. Mama i nastolatka to pierwsze skojarzenie.
- Rośnie pani dziewczyna oj rośnie – powiedziała pani i dodała – już prawie przerosłaś mamę!!
- Ta… - odpowiedziała mama dziewczynki urywając ciszą dialog
Odpowiedz mnie trochę dziwiła, ale w tej chwili zapaliło się zielone światło i cała trójka minęła mnie wchodząc na jezdnię. To co zobaczyłem nieco mnie zdumiało…

Córka może skończyła dziesięć lat życia i faktycznie dorastała już do wzrostu mamy... tyle, że Ona miała chyba mniej niż 150 cm wysokości.

Komplement po byku… 😊