Dziś był ten dzień którego oczekiwałem od czterech miesięcy mimo że nie był wcale najweselszy. Odwiedziłem Mamę pierwszy raz……… od Jej śmierci. Ehhh nie mogę pogodzić się z tym smutnym faktem. Mimo wszystko ulżyło mi po „rozmowie”z Mamą.
Dobrze to tyle relacji z dzisiejszego dnia. Jutro mam nadzieje zdarzy się coś co bardziej będzie nadawać się do opowiadania na blogu.
sobota, 10 maja 2008
piątek, 9 maja 2008
:)
„nie chwal dnia przed zachodem słońca” – ale też nie narzekaj!!!. W pracy poszło lepiej, więc i humor poprawił się. Ekipa siedzi na moim kablu telefonicznym od kilku godzin, więc może naprawią. Dzięki przerwie w łączności mam chwilkę czasu, aby odezwać się do Was. Napiszę króciutko o tym co działo się u mnie na tygodniu. O pracy i wielu wypełnionych papierkach wspominać szerzej nie muszę hihi bo już wystarczająco sie na marudzę.
Milsze część tygodnia.
Wreszcie udało mi się wyjść z domu na powietrze po całej zimie spędzonej w czterech ścianach. Już pierwsze chwile spaceru zaowocowały spotkaniem paru fajnych osób. Uwielbiam to!! Wystarczyło kilka dni ciepła i po drodze zdarzył się grylik oraz miłe towarzystwo ;) także kobiece. Gości u nas siostra od kilku dni wiec łatwiej zorganizować czas wolny. Przede mną weekend i dobre prognozy pogody, więc czekam z niecierpliwością. Jeśli tylko pogoda dopisze to będę miał więcej historyjek do opowiadania. hihi kiedy się bardziej zaprzyjaźnimy to może łatwiej będzie mi pisać o przygodach i wydarzeniach bo teraz ciągle mam w świadomości że to publiczne forum.
Łącze naprawione a ja zwracam honor monterom z tpsy bo wreszcie po trzech dniach postarali się. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu
Milsze część tygodnia.
Wreszcie udało mi się wyjść z domu na powietrze po całej zimie spędzonej w czterech ścianach. Już pierwsze chwile spaceru zaowocowały spotkaniem paru fajnych osób. Uwielbiam to!! Wystarczyło kilka dni ciepła i po drodze zdarzył się grylik oraz miłe towarzystwo ;) także kobiece. Gości u nas siostra od kilku dni wiec łatwiej zorganizować czas wolny. Przede mną weekend i dobre prognozy pogody, więc czekam z niecierpliwością. Jeśli tylko pogoda dopisze to będę miał więcej historyjek do opowiadania. hihi kiedy się bardziej zaprzyjaźnimy to może łatwiej będzie mi pisać o przygodach i wydarzeniach bo teraz ciągle mam w świadomości że to publiczne forum.
Łącze naprawione a ja zwracam honor monterom z tpsy bo wreszcie po trzech dniach postarali się. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu
:(
Jeszcze kilka godzin i weekend!! Wreszcie, bo cały ten tydzień zaliczyłbym raczej do nieudanych. Słabo w pracy, net do kitu… wręcz uniemożliwia zrobienie lepszych wyników. Wszystkiego dopełniło jeszcze mnóstwo druków, papierków które trzeba wypisać przy jakimkolwiek ruchu w kierunku załatwiania spraw związanych z naszą akcją. Niestety tak już jest, że chcąc cokolwiek załatwić trzeba przejść biurokrację, jaka tylko zniechęca do działania. Gdyby nie motywacja Anety, Marcina chyba porzuciłbym marzenia o „lepszym życiu- wolności”.
Teraz zrobię restart i spróbuję połączyć się z netem a po południu niech się wali,pali to i tak muszę wyjść na dworek- mam dość siedzenia przy tym kompie a to dopiero początek dnia. Dopadł mnie zły humorek chyba- właśnie minęła godzina na restartach i próbach połączenia. I jak tu zachować spokój……
Teraz zrobię restart i spróbuję połączyć się z netem a po południu niech się wali,pali to i tak muszę wyjść na dworek- mam dość siedzenia przy tym kompie a to dopiero początek dnia. Dopadł mnie zły humorek chyba- właśnie minęła godzina na restartach i próbach połączenia. I jak tu zachować spokój……
wtorek, 6 maja 2008
ŁĄCZE
Cześć.Miałem nie marudzić, ale ja tu być spokojnym, gdy nasza wiodąca firma telefoniczna kolejny raz udawania, że powinna zmienić nazwę na „Telekompromitacja” grrr już powinienem być po pracy a tu przez te ciągłe zrywanie netu mam jeszcze przed sobą dwie godziny. Dobrze że choć wyniki lepsze od wczorajszych. Zrobiłem reklamacje i nawet w ciągu godziny była realizowana, lecz ze skutkiem identycznym jak przed naprawą. Oby Wasz kabelek działał lepiej od mojego i pozwolił swobodnie surfować po wirtualnym świecie. Nooo dobrze zrobię restart i jeśli uda mi się połączyć to wkleję te moje żale do blogu hi hi oczekuję duchowego wsparcia od Was!!
poniedziałek, 5 maja 2008
W pierwszej wiadomości na blogu nadmieniłem, iż będą zamieszczane tu informacje dotyczące naszych działań w kierunku uzyskania pomocy dla mojej osoby. Na początek powiem, że strona zrobiła pozytywne wrażenie wśród znajomych ( no chyba, że komplementują z grzeczności hihi-ale mniemam, że nie) więc cieszę się bardzo, ale mam też nadzieję że poza dobrą oceną przybliży nas do wyznaczonego celu. W jednym z maili zostałem zapytany czy jest możliwe zamieszczanie postów na moim blogu, więc odpowiem na forum, bo może ktoś inny też się nad tym zastanawiał.
- Niestety nie ma takiej możliwości, ale wpadłem na pomysł mogący temu zaradzić. Jeśli ktokolwiek chciałby to zrobić hmm podzielić się myślami, spostrzeżeniami oraz radą na mój temat i tego, co robimy to proszę wysłać mail na adres znajdujący się w części kontakt a ja chętnie wkleję go w treść blogu. Oczywiście pod warunkiem że będą to tylko pochwały ;)-żartuję. Przyjmę i zamieszczę również krytykę, jeśli tylko nie będzie sformułowana wulgarnie. Daję słowo, że ewentualny post zostanie wklejony z pominięciem Waszych namiarów adresowych oraz innych osobistych danych. Trochę boję się Waszej oceny dotyczącej bezpośrednio mnie, ale cóż…. może nie będzie tak źle.
Ostatnią informacją dzisiejszego dnia będzie to, że szukamy możliwości otwarcia subkonta w jakiejś fundacji pomagającej osobom niepełnosprawnym i dzięki temu działać bardziej wiarygodnie. Dodam, że jeśli ktoś zainteresowany pomocą zażyczy sobie potwierdzenia na temat mojej sytuacji, choroby to oczywiście wszelkie zaświadczenia prześle zwykłą bądź elektroniczną pocztą. Uff to dziś tyle. Wracam do pracy a Was pozdrawiam paaaaaaaa
- Niestety nie ma takiej możliwości, ale wpadłem na pomysł mogący temu zaradzić. Jeśli ktokolwiek chciałby to zrobić hmm podzielić się myślami, spostrzeżeniami oraz radą na mój temat i tego, co robimy to proszę wysłać mail na adres znajdujący się w części kontakt a ja chętnie wkleję go w treść blogu. Oczywiście pod warunkiem że będą to tylko pochwały ;)-żartuję. Przyjmę i zamieszczę również krytykę, jeśli tylko nie będzie sformułowana wulgarnie. Daję słowo, że ewentualny post zostanie wklejony z pominięciem Waszych namiarów adresowych oraz innych osobistych danych. Trochę boję się Waszej oceny dotyczącej bezpośrednio mnie, ale cóż…. może nie będzie tak źle.
Ostatnią informacją dzisiejszego dnia będzie to, że szukamy możliwości otwarcia subkonta w jakiejś fundacji pomagającej osobom niepełnosprawnym i dzięki temu działać bardziej wiarygodnie. Dodam, że jeśli ktoś zainteresowany pomocą zażyczy sobie potwierdzenia na temat mojej sytuacji, choroby to oczywiście wszelkie zaświadczenia prześle zwykłą bądź elektroniczną pocztą. Uff to dziś tyle. Wracam do pracy a Was pozdrawiam paaaaaaaa
PRACA
Zrobiłem przerwę. Dobija mnie czasem ta praca!! Niedoskonały system i „milion” ludzi wykonujących równocześnie to samo dla jednej firmy. Dobrze, gdy uda się wyprzedzić innych i zrobić pozytywny wynik, bo jeśli nie to pozostają tylko nerwy. Gdybym szukał pozytywów tej sytuacji to jest tylko jedna a mianowicie, że jeśli już uda się zrobić wynik bez dubli to satysfakcja jest tym większa im trudniej realizować zadanie ;) czasem trzeba dorobić filozofię by poprawić sobie humor hihi.
piątek, 2 maja 2008
:)
Cześć wszystkim. Przyznam, że nigdy nie pisałem pamiętnika czy blogu, więc wybaczcie trudne początki. Dziś zacznę od wyjaśnień, które jak uważam należą się tym, dzięki którym dzieje się to, o czym mogliście przeczytać na stronce. Wszystko zaczęło się od klasowego spotkania grupy z podstawówki. Trudności z wyjściem i jeszcze kilka okoliczności uniemożliwiło mi dotarcie na umówione miejsce. Było trochę przykro, ale nie na długo, bo decyzją klasowiczów jeszcze tego samego wieczoru wszyscy pojawili się u mnie w domu. Nie widzieliśmy się wiele lat, ale z samej atmosfery wcale nie było tego widać. Czas spędziliśmy bardzo miło wspominając dawne czasy.
Kilka dni później dowiedziałem się o kwitnącym pomyśle zorganizowania pomocy mogącej umożliwić mi normalniejsze życie. Nie liczyłem na nic ani nawet nie sądziłem, że ktoś potrafi dostrzec moje problemy- a jednak!!.
Tak zrodziła się ta strona i prawdopodobnie jeszcze inne pomysły, w których realizację nie jestem wtajemniczony. Chciałbym, aby udało nam się zdziałać jak najwięcej, ale dla mnie już sama chęć i ich zaangażowanie dużo znaczy. Może dzięki naszym staraniom wróci optymizm, jakiego zabrakło w moim życiu w ostatnich czasach.
Na dziś kończę a w przyszłości obiecuję pokazać Wam wesołą stronę mojego charakteru. Mam nadzieję, że czasem ktoś zajrzy na mojego bloga a to, co piszę nie będzie trafiać tylko w próżnię. Pozdrawiam wszystkich!!
Kilka dni później dowiedziałem się o kwitnącym pomyśle zorganizowania pomocy mogącej umożliwić mi normalniejsze życie. Nie liczyłem na nic ani nawet nie sądziłem, że ktoś potrafi dostrzec moje problemy- a jednak!!.
Tak zrodziła się ta strona i prawdopodobnie jeszcze inne pomysły, w których realizację nie jestem wtajemniczony. Chciałbym, aby udało nam się zdziałać jak najwięcej, ale dla mnie już sama chęć i ich zaangażowanie dużo znaczy. Może dzięki naszym staraniom wróci optymizm, jakiego zabrakło w moim życiu w ostatnich czasach.
Na dziś kończę a w przyszłości obiecuję pokazać Wam wesołą stronę mojego charakteru. Mam nadzieję, że czasem ktoś zajrzy na mojego bloga a to, co piszę nie będzie trafiać tylko w próżnię. Pozdrawiam wszystkich!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)