poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Historie rodzinne


 

Każda rodzina, para na przestrzeni swojego związku może pochwalić się zbiorem historii, które z jakichś powodów zapadają w pamięci. Tworzą swój własny język, którym bardzo często potrafi dyskretnie przekazać sobie tylko zrozumiałą informację. Najczęściej wspominamy wesołe opowieści, które wchodzą do słownika rodzinnego czy prywatnej „kroniki”.

Razem z Moniką zdobyliśmy przez te lata masę perełek. Wiele z nich powalało na kolana i bynajmniej nie smutek a nieopanowany śmiech był tego powodem.
Życie na szczęście nam wszystkim nie skąpi takich sytuacji – prawda? Jestem pewien, że posiadacie mnóstwo historyjek, które i nas powaliłyby śmiechem.
Jedna z opowiastek, do której czasem wracamy dotyczy telefonu Moniki. Pełna ekscytacji z załatwienia jakiegoś fajnego kontraktu dla firmy, w której pracowała… dzwoni i pyta mnie na przywitanie 😊

- Siedzisz? – radosnym głosem kobiety sukcesu i obietnicą kontynuacji wiadomości
- Tak… od jakichś siedemnastu lat – rzuciłem w odpowiedzi

Koledzy Moniki w biurze zwinęli się ze śmiechu pytając ją „Monika czy ty siebie słyszysz?”…
Oczywiście nie za kratami, ale pytanie do męża poruszającego się na wózku czy siedzi musiało skutkować rozbawieniem ferajny 😊 Cała Monia!!

Podobnych opowiastek mamy dużo, ale to dobrze, bo przecież przez życie trzeba iść przebojem i koniecznie z uśmiechem!!

Nie znam drugiej osoby, która tak pięknie i ekspresyjnie potrafi okazywać radość. Jak mała dziewczynka – to urocze 😊

Pozdrowienia dla Was!!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza