czwartek, 22 kwietnia 2021

Coma

 


W komie szybowałem kilka godzin i przyznam się choć odzyskałem świadomość to niewiele pamiętam z tego czasu. Następnych kilka godzin niewiele zmieniło i właściwie pamięć dopiero zaczęła rejestrować wydarzenia w następnym dniu. Byłem strasznie zmęczony, a może osłabiony walką o powrót.

Nie istniały obowiązki ani nic co budowało codzienność. Obowiązki, stan posiadania, rachunki, praca… nic! Nikt od ciebie nie oczekuje nic więcej niż to żebyś przeżył. Tyle zostaje kochani z rzeczy, którymi przejmujemy się ciągle…

Warto o tym pomyśleć wcześniej. Dbać, aby życie nie uciekało od nas za przyzwoleniem.
Robimy tyle niepotrzebnych rzeczy w pośpiechu i wydaje nam się, że inaczej nie można.
Stop!!!

Wiara, rodzina, przyjaciele, dobro, uśmiech… zdrowie i miłość? Czy można przeliczyć to na pieniądze choć posiadanie tego to wielkie bogactwo. Jedzenie, dach nad głową i bezpieczeństwo dla bliskich… czy naprawdę coś więcej nam potrzebne?
Zastanówmy się nad tym na czym naprawdę nam zależy i co da prawdziwe szczęście.

CDN

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza