poniedziałek, 28 września 2020

Iskrzy


 
Muszę Wam o tym napisać…

;

Od kilku tygodni między mną a Moniką wystąpił problem ☹

;

Wiecie… tylko się zbliżymy do siebie od razu krzyki. Napięcie sięga zenitu w najmniej oczekiwanych momentach ☹ Powód dosyć prozaiczny, ale raczej nigdy między nami tego nie było!!


;

Przeskok iskry elektrycznej, gdy Monika dotyka daje buzi wychodząc do pracy, podając okulary itp. 😊

Codziennie między nami iskrzy kilka razy jakbyśmy byli naładowani - pomocy!! 😨😂

piątek, 25 września 2020

Uwaga warto przeczytać!🆘


 

Udar mózgu to przypadek, który może się przytrafić absolutnie każdemu. Niestety jestem tego przykładem choć wydawałoby się, że moja niepełnosprawność jest już wystarczająco trudna dla jednej osoby.

Kryzys przyszedł nagle, tuż nad ranem coś mnie obudziło. Nie wiem, czy to był ból czy inny stan samopoczucia, ale było na tyle niepokojące, że kazało wszcząć alarm. Resztki sił przypomniały rozmowę z naszym zaprzyjaźnionym mechanikiem, którego udar złapał w ciągu zwykłych zajęć dnia. Można powiedzieć, że On, jego opowieść uratowała mi życie.

Objawy były łatwe do wykrycia w pierwszym momencie udaru. Trudności z mową, a właściwie można ująć to jako bełkotanie, wykrzywione usta, niewładna jedna strona ciała. Najprościej może zweryfikować to osoba bliska, która zna nas na co dzień. Wezwana karetka pogotowia i lekarz w ekipie ratunkowej nie jest gwarantem dobrze udzielonej pomocy. Lekarz zamiast diagnozować mój stan w chwili interwencji, oceniał stan osoby porażonej czterokończynowo od wielu lat. Wszystko z powodu, że ostatkom przytomności powiedziałem swoje imię i nazwisko w miarę wyraźnie.

Nerwowa sugestia żony kazała lekarzowi powrócić do wywiadu i postawienia diagnozy. Moje kolejne odpowiedzi na pytania lekarza były już mniej logiczne, więc w trybie pilnym zostałem zabrany do szpitala. W karetce straciłem przytomność…

W szpitalu po badaniach potwierdzono udar krwotoczny mózgu, moje nieświadome ciało zwariowało w wszystkich parametrach życiowych. Rokowania były bardzo złe, właściwie nie dawały szans na przeżycie, a jeśli już to śpiączka. Nie chciałbym być w tej chwili na miejscu żony☹

Neurochirurg odmówił operacji odbarczenia, ponieważ krwotok był głęboko i ryzyko zbyt duże. To wszystko działo się bez mojego udziału, moja świadomość szybowała w kompletnej komie.

Trudno mówić o woli walki w tej chwili, ale jakimś cudem wróciłem do własnej głowy. Obudziłem się, mówiłem z trudnością, ale sensownie, ruszałem się z mniejszą koordynacją, lecz żyłem i naprawdę byłem!! Dalsze leczenie to już osobna historia.

Natychmiastowe wezwanie karetki i szybka pomoc to bezwzględna podstawa!! Wiedza o tym może uratować życie i dalszy stan zdrowia.

Przeczytajcie i proszę podzielcie się wiedzą z najbliższymi!!

@tomaszosobka #blog #happycouple #disabled #disabledhusband #niepelnosprawny #niepełnosprawny #niepelnosprawni #niepełnosprawni #stroke #udar #meandyou #tyija #polishgirl #polishboy #hardwork #rehabilitation

czwartek, 24 września 2020

M&T

 Największym dowodem męskości jest niegasnące szczęście wybranki życia, kobiety, w której oczach mężczyzna zawsze widzi iskrę miłości❤️❤️

;

Nie jest to trudne, nie wymaga wysiłku, wyrzeczeń jeśli dwoje ludzi łączy prawdziwe uczycie. Nasz czas przekroczył dekadę, w której nie chciałbym zmienić nic względem naszych uczuć😘🌹

;

Monia dziękuję za wiele pięknych chwil!! Za dni trudne, które tylko udowadniały siłę w nas samych. Słowo niech podkreśla każdą rocznicę, wspólne lata będą dowodem prawdziwej miłości!!!

;

Monika chciałbym dla Ciebie o wiele więcej... daję ile mogę! KOCHAM CIĘ❤️❤️🌹😘


środa, 23 września 2020

Garfild

Zaufanie zwierząt domowych wiele mówi o właścicielu. Mój kot to wiano, które zdobyłem wraz z żoną 🙂


Przyznam, że wcale nie było łatwo wejść w relacje, które stworzył ten sprytny jegomość. Piszę, że on stworzył relacje, bo koty doskonale "urabiają" swoich właścicieli. 

poniedziałek, 21 września 2020

Oszukać przeznaczenie


Byłem na skraju życia dwa razu. Za każdym razem zamiast strach, towarzyszyła mi myśl o bliskich i ich ewentualny żal, gdybym ruszył tunelem do światła. Pierwszy raz w wieku osiemnastu lat, kiedy uszkodziłem kręgosłup i drogi rok temu. Wraz z udarem, który dopadł mnie nad ranem lekarze poddali w wątpliwość moje szanse. Nawet opcja pozostania w śpiączce nie wydaje mi się szczególnie ciekawa.

;

Mylili się… chyba…?? 😊 Pisze tak, bo czytałem o polskim muzyku, który znajdując się w śpiączce był przekonany, że odwiedzali go licznie bliscy znajomi. Stworzył sobie w głowie świat, w którym egzystował prawie dwa miesiące. Kiedy o tym pomyślałem naszła mnie ochota, żeby się bardzo mocno uszczypnąć!! Sprawdzić czy naprawdę jestem, a rzeczywistość jest prawdziwa.

;

Pokora do życia od 1993 roku była moim największym nauczycielem. Drugim belfrem było pragnienie normalności. Powrót do zdrowia był nieosiągalny mimo lat spędzanych na tytanicznej pracy włożonej w rehabilitację. Na żal do losu zabrakło czasu i chęci, bo jeśli jest się otwartym na pozytywne zmiany musi nastąpić przełom.

;

Udało się stworzyć równowagę między niepełnosprawnością a wyzwaniem jakie rzuca życie każdemu z nas. Męski punkt widzenia z poziomu kółek musi znaleźć bardzo stały i stabilny środek ciężkości. W moim przypadku punktem podparcia okazało się serce, a właściwie uczucie, któremu rolę przypisaliśmy temu organowi.

;

Długo pracowałem, żeby wiele rzeczy było możliwe i mało brakowało, że to straciłem w jednej chwili. Cieszę się, że dostałem upomnienie! Jestem rad, że wciąż mogę się cieszyć z tych dobrych chwil jakich odnajdowanie wcale nie jest trudne. Przytuliłem dzisiaj żonę bardzo mocno… od tak bez powodu. Jakie to przyjemne, gdy słyszałem jak Jej oddech uspakaja się w moim objęciu. Spacer w ciepłych promieniach słońca, zieleń drzew, dynamika burzy, smak porannej kawy.

;

Nie muszę o tym śnić 😊 Muszę natomiast pamiętać by już nie zgubić poczucia wartości spraw rzucanych na szale życia!! Liczą się przyjazne oczy, w których się odbijamy!

;

Cieszę się, że mogę napisać o tym życzliwym ludziom 😊

piątek, 18 września 2020

Jeż

 Wiele lat temu czytałem bardzo fajną powieść. Niestety nie pamiętam tytułu ani autora 🙁

;

Opowieść o kretach, a scenerią książki była plątanina mrocznych korytarzy. Bohaterzy książki choć poruszali się na czterech łapkach przypominali ludzi. Przygody, tajemnica i emocjonująca podróż.

;

Kiedy na swojej osiedlowej drodze spotykam jeża zawsze przychodzi mi do głowy, że to może podróżnik ze świata, który dla nas uchodzi za prymitywny. Może tak nie jest? A jeśli ten kolczasty jegomość w swojej społeczności posiada imię i opowiadał swoim ziomkom o naszym spotkaniu?

;

Mam nadzieję, że w takiej opowieści wystąpiłem jako pozytywny wysłannik ludzkiego świata 😊 😊


czwartek, 17 września 2020

DLA ŻONY

 

Monika miłości moja jedyna! Nie zmieniaj się, nie zamykaj.
Bądź żywą iskrom, nieposkromionym duchem... sobą.
Wszyscy Cię znają z czystej energii, nie mylą się tylko do niej sięgnij!
Gdzieś ona drzemie, gdzieś tli się jej zarzewie.
Moc i siła to twoja cecha, takiej Moniki oczekuję, czekam...
Twój wulkan ogniem tryśnie i ja to wiem!!
Czy jestem w błędzie... chyba nie!!!

Cień ;)

Oddycham, jem, pije, śpię, pracuję... to czym się różnie?

Wiem! Odkryłem... cieniem🤓🤭


niedziela, 30 sierpnia 2020

piątek, 14 sierpnia 2020

Taka sytuacja

Początek nocnego spaceru z Monią na "deszczu" meteorów. Muszę jechać wózkiem, więc do furtki docieramy osobno.

- Monia... na naszym podjeździe leży bezdomny... - powiedziałem konspiracyjnym szeptem

Zaniepokojona Monika natychmiast ruszyła w kierunku, z którego nadjechałem odprowadzana moim wzrokiem. Wróciła po chwili i w podobnym tonie wyszeptała...

- Gdzie? Nikogo tam nie ma... - powiedziała Monika

- No... na podjeździe - powiedziałem ze zdziwieniem i dodałem - Nie widziałaś tego ślimaka baz skorupki???

- Aaaaaa idź ty... - odpowiedziała Monia z wesołą irytacją

😂😂😂😂


czwartek, 13 sierpnia 2020

Skradłem dla Moni gwiezdny spektakl!

 

Szybowały w odstępach kosmosu niezliczoną ilość czasu niczym łzy bogów⭐️💫💥☄️
Trzy okruchy w jasnej poświacie spadły specjalnie dla nas🙃
 
;
 
Wystarczyło wyjść na nocny spacer i zabrać miłość życia, aby zadedykować cząstkę nieboskłonu Moni. Perseidy fundują występ każdego roku cierpliwym obserwatorom.
 
;
 
Każdy meteor to historia, która kończy się na naszych oczach🙂 Jedyna i niepowtarzalna! Niepierwsza, ale nieostatnia... mam nadzieję... okazja na romantyczny spacer z żoną!!
 
;
 

Dziękuję Monia, że i tym razem udało mi się Ciebie zabrać na koncert życzeń🙂🥰

wtorek, 30 czerwca 2020

Wybory

Określenie „osoba niepełnosprawna” nie jest obraźliwe. Nie jest obraźliwe dopóty określa stan zdrowia, który wymusza pewne ograniczenia, ale nie dyskwalifikuje osoby z życia społecznego.

Zawsze myślałem, że bariera tkwi przede wszystkim w podejściu osób zainteresowanych lub mających wpływ na nasze życie. Temat dotyczy lub może dotyczyć każdego z nas, więc nie istnieje podział na my i wy. Wiem, bo kiedyś byłem silnym, sprawnym i młodym człowiekiem, osobą niepełnosprawną stałem się z dnia na dzień.

Wiele osób niepełnosprawnych swoim życiem udowadnia, że ograniczenia zdrowiem nie są w stanie powstrzymać od społecznej aktywności. Wielu z nas żyje o wiele bardziej intensywnie, docenia każdą minutę życia.

Nie każdy wspina się po górach, nurkuje w głębiach, przeciska się w szczelinach grot itd. W porównaniu do tych ludzi niemal wszyscy jesteśmy niepełnosprawni.

Potrafię swoje ograniczenia spakować w szufladkę i skupić się na rzeczach, które mogę wykonać ponadprzeciętnie. Nikt kto mnie zna osobiście, nie parzy na sposób w jaki się poruszam, tylko to co sobą reprezentuje. Staram się być dobrym człowiekiem - synem, mężem, bratem, przyjacielem… obywatelem.

Kiedy brakuje mi zdrowia i sił, jestem wycofany żona mówi żebym wrócił, więc wracam! Nie chcę żeby mi ktoś podcinał skrzydła :(

środa, 10 czerwca 2020

Tylko spokój… tylko spokój!!

Dziwne pytania to mój dzisiejszy prześladowca. Pierwsze zadała Monia, ale u tym w drugiej kolejności.

Udzielanie informacji i bezpośredni kontakt z klientami bywa czasem bardzo trudne. Coś oczywistego dla mnie, dla osoby pytającej być nie musi. Przykład, który podaję jest przypadkowy, ale tak to wgląda.

- Proszę pana potrzebuję jutro autobus do Drzewicy – pyta klient

- Z Warszawy ma pan JEDEN kurs w tym dniu. Autobus odjeżdża ze Stanowska nr. 1 o godz. 2:20 - odpowiadam

- A w dzień? – dodaje klient

„… JEDEN kurs” znaczy, że jest tylko jeden. Pytanie kilkanaście razy dziennie, podnosi skalę trudności ze względu na podziałkę ciśnienia😊

Hitem jednak wykazała się Monia.
- Podłączam kolumny do wieży – zakomunikowała Monia

W czasie pyta stanęła przede mną jakby chciała zobaczyć moją reakcję.

- To dobrze – odpowiedziałem

- Zapytam, ale się nie śmiej… - mówiąc jednocześnie rysowała w powietrzu niewidoczny sprzęt – Prawa kolumna idzie z mojej prawej czy z prawej wieży?

Zawsze podłączałem kolumny bez zastanowienia… jedno pytanie sprawiło, że już nigdy ta czynność nie będzie oczywista!! Monia zabiję!🙄🤔

Śmiech niczym saper rozbroił moją minę!!

@monika_osobka #blog #wieża #kolumny #podłączenie #mieszkanie #pytanie #polishgirl #polishboy

 

Czas to klucz życia każdego z nas

Nie można go zatrzymać, a zamiast kraś go dla siebie oddajemy wszędzie, gdzie wydaje nam, że trzeba. Co ciekawe najłatwiej odkładamy na mniej określone „kiedyś” rzeczy, które lubimy, które sprawiają satysfakcję nam samym. Trochę to smutne, bo samorealizacja w takim zwykłym życiu jest bardzo ważna, każdy potrzebuje zadbać o swoją strefę komfortu. Dla każdego znaczy to co innego, ale ma wielki wpływ na otoczenie.


Nasze dobre samopoczucie docenią z pewnością najbliżsi, a sami nie poczujemy się mniej ważni.


Paradoksem jest, że zdobycze cywilizacji, które mają ułatwiać nam życie, kosztują go tak wiele i to w dosłownym znaczeniu. Większość czasu poświęcamy, żeby móc pozwolić sobie na wszystko co posiadamy lub posiadać chcielibyśmy. Cały rok pracy by spędzić tydzień czy dwa w egzotycznym miejscu z dodatkiem dużej dozy dekadencji. To nie jest niezbędne, ale pozwala zobaczyć coś więcej niż własną miejscowość. Prąd, gaz, ciepła woda, internet, tv, samochód, kredyt itd. - ta normalność sprawia, że w pewnym sensie zapewniliśmy sobie obowiązek, z którego nie można zrezygnować. Koło zamknięte, a rezygnacja oznacza wykluczenie społeczne.

Raczej się nad tym nie zastanawiamy, bo nadążanie za światem stało się czymś powszednim i oczywiście pewnym wymogiem. Czy cywilizacja ułatwiła nam życie? W teorii tak, ale czas i trud wkładany na posiadanie tych zdobyczy jest ogromnym wysiłkiem. Do „lasu” już nie wrócimy, ale w tym wszystkim pamięć o sobie pomoże odnaleźć równowagę.


Kiedy zatrzymamy się na chwilę nasze myśli wyszukają szereg miłych wspomnień. Zaskoczeniem jest, że najczęściej wiążą się one z czymś pozytywnym i niematerialnym. Relaks z rodziną, spacer w ulubione miejsce, popołudnie z książką, sport i aktywna rekreacja itp. Chwile zapomnienia są nam potrzebne i z całą pewnością życie tylko zyska w dłuższej perspektywie.

Pamiętaj, że zdanie „…nie mam czasu” wymaga przewartościowania!! Twoja osoba jest bardzo ważna i świat musi ująć w swoich planach Twój prywatny czas. Im wcześniej to nastąpi tym lepiej.

TY pamiętaj o tym codziennie, bo żyje się tylko raz!

;
@monika_osobka #blog #żyjesiętylkoraz #cywilizacja #samoralizacja #relaks #relax #osoba #czas #satysfakcja #zadowolenie #ja #happycouple #disabled #disabledhusband #niepelnosprawny #niepełnosprawny #niepelnosprawni #niepełnosprawni #polishgirl #polishboy