poniedziałek, 29 września 2008

:)

Koniec ostatniej imprezy z Martyną i Marcinem. Tata z Moniką odprowadzą gości do samochodu, którym przyjechał ojciec Marcina. Jak wcześniej się zgadaliśmy z dużym prawdopodobieństwem znał Rysia z dawnych lat- mieszkali niedaleko siebie w latach młodzieńczych. Samochód podjeżdża i następuje spotkanie..
- Cześć Rysiu!- mówi tata Marcina.
- Józek…?! Wyjdź no z samochodu, bo Cię nie poznaje- odpowiada Rysiu zaskoczonym głosem.
- Rysiu nie dziś, bo mnie zęby bolą – padła odpowiedź Józefa.
Hi hi. Po usłyszeniu dialogu prowadzonego po wielu latach reszta słuchaczy omal nie padła ze śmiechu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza